Zielona herbata – lek na wszystko czy wilk w owczej skórze?

Zimą częściej mamy ochotę na gorące napoje niż zimną wodę. Dlatego w tym okresie pijemy więcej herbat. Od kilku lat bardzo dużą popularnością cieszy się herbata zielona – czy słusznie?

Na początku rozważań na temat zielonej herbaty trzeba zaznaczyć, że jest ona zrobiona z tej samej rośliny z jakiej herbata czarna. Różnica polega na tym, że aby powstała herbata zielona liście są suszone i podgrzewane w przeciągu godziny od zebrania, a liście na herbatę czarną poddawane są fermentacji. Ten sposób wytwarzania zielonej herbaty powoduje, że zachowuje ona dużo więcej wartości odżywczych niż herbata czarna.

Herbata dieta

Herbata zielona jest napojem docenianym za swój prozdrowotny potencjał od ok. 5000 lat. Jest skarbnicą przeciwutleniaczy i minerałów. Jej najważniejsze prozdrowotne właściwości to:

  1. Wysoka zawartość przeciwutleniaczy, które pomagają zachować młodość, chronią komórki organizmu przed uszkodzeniem przez wolne rodniki, działają przeciwnowotworowo i przeciwzapalnie.
  2. Wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej.
  3. Usuwa z organizmu toksyny, które przyczyniają się do rozwoju choroby Alzheimera.
  4. Zapobiega tworzeniu się złogów w naczyniach krwionośnych, dzięki czemu przeciwdziała zmianom miażdżycowym.
  5. Zapobiega nadciśnieniu.
  6. Działa moczopędnie, dzięki czemu niweluje obrzęki i przyspiesza usuwanie toksyn z organizmu.

Jak widać zielona herbata ma bardzo wiele korzystnych właściwości, co na pewno nie czyni z niej panaceum na wszelkie choroby, ale dobre uzupełnienie zdrowej diety.

asia3013765_1280

Ma ona również swoje wady, które są istotne głównie przy naprawdę wysokim spożyciu:

  1. Zmniejsza wchłanianie żelaza z posiłku. Jednak bardzo łatwo ten efekt zniwelować pijąc zieloną herbatę 1h-2h po posiłku obfitym w żelazo.
  2. Zmniejsza przyswajalność wapnia – może to być groźne dla osób na diecie o niskiej zawartości wapnia i osób starszych, zagrożonych osteoporozą.
  3. Nie jest polecana dzieciom, kobietom w ciąży oraz karmiącym ze względu na zawartość teiny oraz potencjalnie zbyt duże dawki polifenoli dla młodych organizmów.
  4. Taniny występujące w zielonej herbacie mogą podrażniać żołądek i nasilać objawy refluksu, szczególnie, jeżeli pijemy ją na czczo.

Pobudza czy uspokaja?

Herbata zielona ma zarówno działanie pobudzające jak i uspokajające. Wszystko zależy od sposobu przygotowania naparu. Jeżeli napar pochodzi z liści parzonych po raz pierwszy i nie dłużej niż 3 minuty, będzie miał najwięcej teiny. Każde kolejne oraz dłuższe parzenie powoduje, że w herbacie przeważać będą antagonistyczne do teiny taniny i będzie miała bardziej uspokajające działanie. Herbatę zieloną powinniśmy zaparzać wodą o temperaturze 80-90 stopni, co w warunkach domowych oznacza 3-4 minuty od momentu, w którym się zagotuje.

Reasumując – zielona herbata w rozsądnych ilościach jest fajnym uzupełnieniem zdrowej diety, ale nie jedynym słusznym napojem i panaceum na wszystkie dolegliwości. Większość negatywnych właściwości zielonej herbaty ma znaczenie przy spożyciu powyżej 4-5 kubków dziennie.

Cukier i syrop glukozowo-fruktozowy – czy na pewno wszystko o nich wiesz?

Współczesna dieta zawiera dużo więcej cukru niż kiedykolwiek w historii świata. Pisząc o cukrze w tym artykule mam na myśli głownie sacharozę, ale węglowodany proste w postaci białej mąki są równie problematyczne. Słodkie przekąski i napoje są tanie, łatwo dostępne i nie wymagają długiego przygotowywania. Dodatkowo cukier daje szybkie uczucie sytości dlatego nasz mózg preferuje go jako paliwo ograniczając łaknienie na produkty mniej kaloryczne, ale za to bardziej wartościowe. Dlatego też wysycenie diety cukrem i prostymi węglowodanami powoduje dużą podaż energii przy jednoczesnym zmniejszeniu spożycia produktów o dużej gęstości odżywczej, czyli dostarczających witamin i składników mineralnych.

viktorforgacs140590

Czy na pewno wiesz o wszystkich zdrowotnych konsekwencjach jakie niesie za sobą spożywanie cukru w nadmiarze? Być może słyszałeś o niektórych, ale tak na prawdę zbyt duża ilość cukru przy jednoczesnym ograniczeniu pokarmów bogatych w składniki odżywcze wpływa negatywnie niemal na każdy aspekt naszego zdrowia:

  1. Prowadzi do otyłości.
  2. Zaburza gospodarkę hormonalną.
  3. Prowadzi do rozwoju cukrzycy typu 2.
  4. Osłabia odporność nawet o 50%! poprzez zmniejszanie zdolności białych krwinek do eliminacji szkodliwych cząstek i mikroorganizmów, które dostały się do krwiobiegu.
  5. Powoduje stany zapalne w mózgu, co skutkuje, bólami głowy, migrenami, osłabieniem pamięci, a nawet stanami depresyjnymi.
  6. Zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na raka – komórki nowotworowe „żywią się” glukozą.
  7. Przyspiesza starzenie – glukoza łączy się z kolagenem i innymi białkami, proces ten nazywamy glikacją.
  8. Powoduje, że wątroba zaczyna wytwarzać więcej kwasu moczowego,a to z kolei prowadzi do zwiększonego ciśnienia krwi.
  9. Wysoki poziom cukru we krwi bardzo obciąża pracę serca i wpływa na wzrost poziomu cholesterolu.
  10. Nadmiar cukru zwiększa wytwarzanie wolnych rodników, które są bezpośrednią przyczyną starzenia komórek.
  11. Dzieci, które spożywają dużo cukru mają mniejszą zdolność uczenia się i zapamiętywania, mają gorsze wyniki w nauce. Dodatkowo cukier może powodować nadpobudliwość u dzieci.

Warto wiedzieć, że cukier powoduje poważne uzależnienia, a odstawienie cukru powoduje „objawy odstawienia” takie jak podczas odwyku od morfiny, nikotyny czy alkoholu.

Niestety przemysł cukierniczy dostarczył nam coś, co jeszcze bardziej negatywnie wpływa na nasze zdrowie. Mam na myśli syrop glukozowo-fruktozowy, który działa na nasz organizm tak samo jak cukier, a dodatkowo jeszcze:

  1. Bardzo obciąża wątrobę, powodując często niealkoholowe stłuszczenie wątroby. Dzieje się tak dlatego, że syrop ten składa się w dużej mierze z fruktozy, która nie jest magazynowana w wątrobie jako glikogen, tylko zostaje przekształcona w procesie lipogenezy w tłuszcz, w tym trójglicerydy i cholesterol. Syrop glukozowo-fruktozowy prowadzi do rozwoju otyłości brzusznej i wzrostu poziomu cholesterolu i trójglicerydów. Jest absolutnie zakazany przy zaburzeniach profilu lipidowego krwi!
  2. Zmniejsza ilość wytwarzanej leptyny. Leptyna, to hormon hamujący łaknienie – mówi dość w odpowiednim momencie 🙂 Kiedy spożywasz dużo fruktozy Twój organizm traci orientację w tym kiedy należy już przestać jeść.
  3. Zwiększa ilość greliny – hormonu stymulującego uczucie głodu. Spożywanie syropu glukozowo-fruktozowego powoduje, że jesteśmy ciągle głodni.

Niestety okazuje się, że duże ilości fruktozy są dla nas jeszcze bardziej szkodliwe niż cukier. Dodatkowo trudno na półce sklepowej o produkty bez dodatku syropu glukozowo-fruktozowego. Jest on tańszy od sacharozy, dlatego producenci dodają go do: ciast, słodyczy, paluszków, jogurtów owocowych, ketchupów i wielu innych produktów.

Czy to znaczy, że owoce są niezdrowe? Absolutnie nie – owoce oprócz fruktozy zawierają jeszcze inne związki, w tym błonnik, który ogranicza i spowalnia wchłanianie fruktozy. Bezpiecznie można jeść dziennie ok. 200g owoców, czyli np. 1,5 banana lub 1,5 jabłka lub 1,5 gruszki lub 1 pomarańcza lub 4 mandarynki lub 3 kiwi lub szklanka owoców jagodowych. Negatywne skutki spożywania fruktozy dotyczą jej czystej postaci w dużych dawkach.

Na szczęście świadomość dotycząca zdrowego żywienia ciągle wzrasta  i coraz więcej osób dostrzega zagrożenia jakie niesie za sobą nadmierne spożywanie cukru. Coraz więcej osób stara się eliminować ze swojej diety cukier, zamieniając go na inne substancje słodzące. Niestety w gąszczu informacji ciężko o rzetelną wiedzę na temat tego jak zrobić to mądrze. W następnym poście napiszę o alternatywach 😉

 

Kurkuma – prawdziwy „superfood”!

Są takie produkty spożywcze, które dodane do diety nawet w niewielkiej ilości istotnie wpływają na funkcjonowanie naszego organizmu. Do takich „superfoods”, zaliczam kurkumę. Już łyżeczka tej hinduskiej przyprawy dodana do marynowania mięsa, dań z fasolą lub po prostu do gotowania ryżu, działa cuda! Jest ona również składnikiem popularnej przyprawy curry, ale zawartość kurkumy w curry to tylko ok. 20%, więc jak wolę używać jej osobno. Dodatkowo warto wspomnieć, że jest to jedna z najlepiej przebadanych przez naukowców przypraw. Jej działanie potwierdzają różne niezależne badania.

ginger1191945_1280

Oto kilka powodów, dla których warto włączyć kurkumę do swojego jadłospisu:

  1. Bardzo silne działanie przeciwrakowe – kurkumina ma udowodnione działanie prewencyjne i lecznicze w wielu rodzajach nowotworów. Niszczy komórki rakowe „od środka”, spowalnia rozwój nowotworów, a nawet zapobiega ich powstawaniu. Warto tu zaznaczyć, że Hindusi chorują na raka od kilku do kilkunastu razy rzadziej niż europejczycy i amerykanie.
  2. Bardzo silne działanie przeciwzapalne – przynosi ulgę w stanach zapalnych stawów, chorobie Hashimoto oraz innych chorobach o podłożu zapalnym.
  3. Bardzo silne działanie antyoksydacyjne – kurkumina to jeden z najsilniejszych antyoksydantów.
  4. Wspomaga trawienie białek, więc świetnie nadaje się jako dodatek do dań mięsnych.
  5. Działa oczyszczająco, wspomaga pracę wątroby i trzustki.
  6. Ma silne działanie bakteriobójcze i przeciwwirusowe – można ją podawać w okresach częstych zachorowań. Dodatkowo wspomaga odporność i stymuluje organizm do walki z chorobą.
  7. Ostatnie badania wskazują na to, że kurkuma może być wykorzystywana do walki z chorobą Alzheimera.
  8. Suplementy na bazie kurkuminy są też wykorzystywane do walki z depresją i wykazuję działanie podobne do popularnych leków na depresję.

Aby zwiększyć przyswajalność kurkuminy najlepiej podawać ją w towarzystwie czarnego pieprzu, lub w postaci tradycyjnego hinduskiego złotego mleka kurkumowego – łyżeczkę kurkumy zalewamy szklanką wody i gotujemy ok 10 min na małym ogniu. Wyłączamy i dodajemy szklankę mleka (krowiego pełnotłustego lub roślinnego). Jeżeli używamy mleka roślinnego, należy dodać jeszcze łyżeczkę masła klarowanego. Do takiego napoju, kiedy nie jest już gorący dodajemy łyżeczkę miodu i ewentualnie inne przyprawy – np. cynamon.

 wcml4tvkygoshakey1

Pamiętajcie tylko, że ani codzienne używanie kurkumy ani wszystkie inne „superfoods” nie zdziałają nic bez zdrowej i zbilansowanej diety – to jest podstawa!