Pyszne placki z rzodkiewek.

Sezon na rzodkiewki trwa, więc staram się go maksymalnie wykorzystać. Na dodatek moja ulubiona sąsiadka (pozdrawiam :)) często obdarowuje mnie świeżymi rzodkiewkami ze swojego warzywniaka.

Bardzo lubię robić placki z warzyw, dlatego, że moje dzieciaki uwielbiają placki a ja uwielbiam jak jedzą warzywa 😉 Placki warzywne są więc takim naszym wspólnym mianownikiem. 🙂 Dlatego też postanowiłam zrobić z rzodkiewek placki.

O tym dlaczego warto jeść rzodkiewki pisałam ostatnio LINK.

Placki z młodej marchwi i rzodkiewek:

Składniki (na 15 placków):

  • 3 młode marchewki
  • 1 pęczek rzodkiewek
  • 3 jaja (w wersji wegańskiej – 3 łyżki zmielonego lnu wymiaszene z 6-oma łyżkami ciepłej wody)
  • 3 łyżki mąki
  • Odrobina oleju do smażenia
  • Sól i pieprz

Warzywa starłam na tarce o grubych oczkach, dodałam resztę składników i usmażyłam na patelni posmarowanej olejem.

marchew rzodkiewka nowalijki

Placki podałam z sosem jogurtowo-koperkowym:

Składniki:

  • 400g jogurtu naturalnego (w wersji vege użyj jogurtu roślinnego)
  • 2 pęczki koperku
  • Sól i pieprz.

Koperek drobno posiekałam, dodałam do jogurtu i doprawiłam solą oraz pieprzem.

IMG_20180614_1417111

IMG_20180614_142246

Placki doskonale nadają się na letni obiad lub kolację. Smacznego!

 

Rzodkiewka – najważniejsza z nowalijek

Co roku pod koniec zimy bardzo tęsknię już za świeżymi, sezonowymi owocami i warzywami. Zwykle najbardziej brakuje mi pachnących, słodkich malinowych pomidorków. Jednak w tym roku mój organizm zdecydowanie najsilniej upomniał się o rzodkiewkę 🙂 Na szczęście sezon w pełni, więc można korzystać.

Rzodkiewka, nowalijki

Jakie korzyści zdrowotne ma jedzenie rzodkiewek?

  1. Po pierwsze rzodkiewka jest bardzo nisko kaloryczna, bo ma zaledwie 15 kcal na 100g. Dodatkowo jest dobrym źródłem błonnika, więc wspaniale sprawdzi się w każdej diecie odchudzającej.
  2. Po drugie rzodkiewka zawiera naprawdę sporo jednego z najważniejszych pierwiastków – potasu, który jest bardzo istotny w profilaktyce chorób serca, ponieważ obniża ciśnienie krwi, dodatkowo wpływa na prawidłową ilość zatrzymywanej w organizmie wody, pobudza wydzielanie insuliny, reguluje metabolizm.
  3. Zdrowe włosy, skóra i paznokcie – dzięki dużej zawartości siarki rzodkiewki świetnie wpływają na wygląd naszej cery, włosów i paznokci.
  4. Poprawa trawienia – rzodkiewka pobudza wydzielanie żółci, dzięki czemu wspomaga trawienie tłuszczów a zawarty w niej olejek gorczycowy zapobiega problemom trawiennym. Jest więc dobrym dodatkiem np. do ciężkostrawnych potraw z grilla.
  5. Profilaktyka anemii – rzodkiewki oprócz dużej zawartości żelaza (większej niż szpinak), zawierają też inne pierwiastki, które odgrywają ważną rolę w procesie krwiotwórczym.
  6. Działanie antynowotworowe – są źródłem przeciwutleniacza sulforafenu, który wykazuje działanie hamujące i cytotoksyczne w rozwoju komórek raka m.in. prostaty, jelita grubego, piersi.
  7. Działają oczyszczająco i moczopędnie – wspomagają leczenie infekcji układu moczowego.
  8. Olejek gorczycowy, kwercytyna i siarka zawarte w rzodkiewce mają działanie antybakteryjne i przeciwzapalne. Dodatkowo rzodkiewka zawiera bardzo dużo witaminy C, więc jest świetnym wsparciem dla układu odpornościowego.

radish1633931_1280

Pestycydy

Rzodkiewka należy do warzyw, które kumulują w sobie duże ilości pestycydów. Na szczęście związki te są dobrze rozpuszczalne w wodzie. Najlepszym więc sposobem na pozbycie się pestycydów jest zanurzenie rzodkiewek w wodzie na kilak minut i dopiero wówczas obfite płukanie bieżącą wodą. Dodatkowo unikajmy kupowania rzodkiewek o nienaturalnie dużych rozmiarach lub żółto-brązowych plamach na liściach – świadczą one o przenawożeniu.

Zero waste

Coraz częściej wykorzystuje się do jedzenia również liście rzodkiewki, które są równie wartościowe co korzeń. Można z nich przygotowywać soki, zupy lub nawet pesto.

Jak podawać rzodkiewki?

Najlepsze są na surowo, jak dodatek do twarożków, past, kanapek, surówek lub po prostu do pochrupania 🙂 Jednak z rzodkiewek można przygotować też dania na ciepło – zupy, rzodkiewki duszone lub gotowane. Należy pamiętać o tym, że każda obróbka cieplna zmniejsza zawartość wielu składników odżywczych.

Grillowe BHP

To, że grillowanie nie jest zdrowe nie podlega wątpliwości. Tłuszcz, kapiący na węgiel z potraw podczas pieczenia na grillu powoduje, że ulatniają się rakotwórcze substancje, które osiadają na grillowanej potrawie. Co więcej niezdrowe jest nie tylko spożywanie potraw z grilla, ale również  wdychanie dymu grillowego.

zdrowy grill

Jednak nie dajmy się zwariować! Nikt z nas nie rozpala raczej grilla codziennie. Zjedzenie nawet czegoś niezdrowego kilka razy w roku nie spowoduje u nas żadnej ciężkiej choroby, o ile na co dzień dbamy o zdrowie i zrównoważoną dietę. Poza tym jest kilka sposobów na to, aby grillowanie stało się zdrowsze:

  1. Do grillowanych potraw jedzmy jak najwięcej warzyw. Mogą to być sałatki warzywne, dipy, warzywa z grilla. Antyoksydanty zawarte w warzywach sprawią, że nasz organizm lepiej poradzi sobie z toksynami.
  2. Ograniczmy ilość tłuszczu w grillowanych potrawach – przede wszystkim poprzez wybieranie mięs o niskiej zawartości tłuszczu oraz grillowanie na tackach, które zapobiegają kapaniu tłuszczu na węgiel. Jeżeli obawiasz się, że chude mięso zrobi się suche na grillu, spróbuj grilla z pokrywą. Zapobiega on wysuszaniu mięsa podczas pieczenia.
  3. Zamarynujmy mięso w oliwie, ziołach i czosnku – to produkty o wysokiej zawartości antyoksydantów, zmniejszają ilość powstających podczas grillowania związków rakotwórczych.

 vegetableskewer3317060_1280

  1. Używaj brykietu, zamiast węgla drzewnego z drzew iglastych, który zawiera dużo żywic, które podczas spalania uwalniają szkodliwe substancje.
  2. Używaj rozpałki w kostkach, jest mniej szkodliwa niż ta płynna.
  3. Ruszt grilla musi być dokładnie oczyszczony z pozostałości po poprzednim grillowaniu.

Korzystając z tych kilku prostych zasad Twój grill w tym roku może być dużo zdrowszy i przyjemniejszy. Pogoda zapowiada się pięknie, więc życzę udanej majówki!

Różne właściwości siemienia lnianego – w zależności od sposobu przygotowania do spożycia

Nasiona lnu nie budzą wątpliwości co do swojego pozytywnego wpływu na zdrowie. Mają bardzo wiele pozytywnych dla zdrowia właściwości:

– dzięki dużej zawartości błonnika pomagają obniżyć poziom cholesterolu LDL oraz kontrolować poziom cukru we krwi,

– działają ochronnie na śluzówkę żołądka (tę właściwość z pewnością znają osoby z chorobą wrzodową),

– odpowiednio przygotowane mogą być dobrym źródłem kwasów tłuszczowych omega3,

– spożywanie nasion lnu poprawia wygląd skóry i włosów,

– są bardzo dobrym źródłem błonnika – z odpowiednią ilością wody skutecznie pomagają w walce z zaparciami,

– skutecznie pomagają w walce z kaszlem zarówno suchym jak i mokrym,

– są bogatym źródłem fitoestrogenów, co często jest wykorzystywane w terapii nieprzyjemnych objawów menopauzy.

flaxseed1274944_1280

Każdy wie że nasiona lnu są zdrowe, ale nie wszyscy wiedzą jak ich używać aby te zdrowotne właściwości wykorzystać. Zaskoczeniem może być to, że nasiona lnu nieodpowiednio dawkowane i przygotowane mogą stać się toksyczne. Nasiona lnu można spożywać na kilka sposobów:

Całe ziarenka dodawane do różnych potraw – takie spożycie nasion lnu jest całkowicie bezpieczne, ale powoduje, że nie wykorzystujemy właściwości lnu. Tzn. korzystamy tylko z poprawy perystaltyki jelit, ponieważ nasionka o ile nie zostaną dokładnie pogryzione (a zazwyczaj tak jest) przechodzą przez nasz układ pokarmowy w niezmienione formie i stymulują ścianki jelit do ruchów perystaltycznych i pomagają walczyć z zaparciami. Twarda łupinka nie daje się strawić i cała dobroć ziarenek pozostaje w środku. W tym przypadku musimy też pamiętać o piciu dostatecznej ilości wody. Jest to ważne dlatego, że jeżeli ziarenka będą zalegać w naszych jelitach w zbyt suchym środowisku, ich pasaż nie będzie możliwy, powstaną zatory, które spowodują zaparcia.

Kupione zmielone siemię lniane – w tej opcji można skorzystać tylko z błonnika zawartego w nasionach lnu, gdyż takie nasiona są już najczęściej pozbawione drogocennych kwasów tłuszczowych omega3. Zresztą nawet gdyby nie były ich pozbawione, to kwasy te i tak nie zostałyby wykorzystane przez nasz organizm, ponieważ są bardzo nietrwałe i po zmieleniu ziaren bardzo szybko się utleniają.

Mielenie nasion lnu tuż przed spożyciem – czyli działanie najbardziej kontrowersyjne 🙂 Z jednej strony dzięki takiemu przygotowaniu siemienia lnianego najlepiej przyswajamy zawarte w nim dobroczynne składniki (przede wszystkim kwasy omega3). Z drugiej strony jednak, tak przygotowane siemię lniane w zbyt dużej dawce może stać się toksyczne przez zawartość związków cyjanogennych. Jak zawsze kluczem do sukcesu jest dawka oraz towarzystwo 😉 1-2 łyżki świeżo zmielonego siemienia dostarczy nam kwasów omega3 i nie będzie toksyczna dla dorosłego człowieka. Dodatkowo obecność w tym samym posiłku kwasów owocowych i produktów bogatych w siarkę (np. nabiał i płatki owsiane) neutralizuje toksyczne działanie związków cyjanogennych. Nie przekraczałabym jednak dawki 2 łyżek stołowych dziennie.

Siemię lniane zalane gorącą wodą (tzw. Kisiel lub glut lniany ;p) – niezależnie czy użyjemy ziarenek całych czy zmielonych otrzymamy kisiel, który jest doskonałym ukojeniem dla żołądka przy chorobie wrzodowej oraz świetnie leczy kaszel. Jednak mikstura ta nie zawiera kwasów tłuszczowych omega3.

Czy nasiona lnu mogą być źródłem kwasów omega3  w diecie?

Tak, ale tylko te zmielone na zimno i spożyte zaraz po zmieleniu – więc jest to dość problematyczne. Poza tym bezpieczna dawka nasion lnu w tej postaci to max 2 łyżki stołowe, czyli 1,2g omega3 (dzienne zapotrzebowanie dorosłego człowieka to ok. 1-1,5g). Jest to więc dobra alternatywa dla osób, które nie jedzą tłustych ryb morskich.

Mocno czekoladowe ciasteczka z fasoli – pyszny przepis na dobry początek weekendu!

Lubię fasolę za niekończące się możliwości, które daje mi w kuchni. Z fasoli można zrobić pyszne gulasze, pasty do kanapek na słodko i na słono, a nawet ciasta i ciasteczka. W dodatku przygotowanie tych dań zajmuje tylko chwilę jeżeli używamy fasoli z puszki. Uprzedzając krytyków – owszem fasola sucha, którą odpowiednio długo namoczymy i samodzielnie ugotujemy jest zdrowsza i zachowuje więcej wartości odżywczych. Aczkolwiek jeżeli czas jest priorytetem, lepiej użyć fasoli z puszki niż nie jeść jej wcale przez zbyt długi czas przygotowywania 😉

Dodatkowo, aby rozwiać wasze wątpliwości, nikt, o ile nie widział jak przygotowuje się ciasteczka, nie jest w stanie stwierdzić, że są zrobione z fasoli!

Zdrowe słodycze - Ciasteczka z fasoli

Składniki:

  • 1 puszka białej lub czerwonej fasoli
  • 1 jajko
  • 3 łyżeczki kakao
  • 150g czekolady gorzkiej
  • 60g cukru

Fasolę z puszki przełożyć na sitko, przepłukać dokładnie wodą i pozostawić do odsączenia. 50g czekolady posiekać na nie za drobne kawałki. Odstawić na bok. 100g czekolady połamać na kawałki i roztopić w kąpieli wodnej. Odsączoną fasolę przełożyć do miski. Dodać jajko i cukier. Zmiksować blenderem na gładką masę. Dodać płynną czekoladę i wymieszać łyżką. Na końcu wmieszać kakao. Blachę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia. Z masy formować rękami kulki, układać je na blasze i spłaszczyć. (Można ręce zwilżyć wodą, ponieważ masa jest bardzo lepka). W ciasteczka powciskać kawałki odłożonej czekolady.

 IMG_20180217_1313501

Piec w nagrzanym piekarniku, jedną blachę po drugiej, ok. 15 minut w temperaturze 180°C (grzałka góra- dół). Po upieczeniu powinny poleżeć ok. 30 minut na blasze aby stężeć.

Cukier w przepisie można zastąpić np. ksylitolem, to na pewno zdrowsza wersja. Aczkolwiek dzięki użyciu fasoli jako bazy ciasteczek mają one wysoką zawartość błonnika, który spowalnia przyswajanie cukru. W związku z tym nawet jeżeli użyjemy zwykłego cukru nie spowoduje on nagłego wzrostu poziomu glukozy we krwi, proces ten będzie powolniejszy i spokojniejszy 🙂

Życzę smacznego! 🙂

Najlepsza recenzja ciasteczek:

 IMG_20180217_155650

Zielona herbata – lek na wszystko czy wilk w owczej skórze?

Zimą częściej mamy ochotę na gorące napoje niż zimną wodę. Dlatego w tym okresie pijemy więcej herbat. Od kilku lat bardzo dużą popularnością cieszy się herbata zielona – czy słusznie?

Na początku rozważań na temat zielonej herbaty trzeba zaznaczyć, że jest ona zrobiona z tej samej rośliny z jakiej herbata czarna. Różnica polega na tym, że aby powstała herbata zielona liście są suszone i podgrzewane w przeciągu godziny od zebrania, a liście na herbatę czarną poddawane są fermentacji. Ten sposób wytwarzania zielonej herbaty powoduje, że zachowuje ona dużo więcej wartości odżywczych niż herbata czarna.

Herbata dieta

Herbata zielona jest napojem docenianym za swój prozdrowotny potencjał od ok. 5000 lat. Jest skarbnicą przeciwutleniaczy i minerałów. Jej najważniejsze prozdrowotne właściwości to:

  1. Wysoka zawartość przeciwutleniaczy, które pomagają zachować młodość, chronią komórki organizmu przed uszkodzeniem przez wolne rodniki, działają przeciwnowotworowo i przeciwzapalnie.
  2. Wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej.
  3. Usuwa z organizmu toksyny, które przyczyniają się do rozwoju choroby Alzheimera.
  4. Zapobiega tworzeniu się złogów w naczyniach krwionośnych, dzięki czemu przeciwdziała zmianom miażdżycowym.
  5. Zapobiega nadciśnieniu.
  6. Działa moczopędnie, dzięki czemu niweluje obrzęki i przyspiesza usuwanie toksyn z organizmu.

Jak widać zielona herbata ma bardzo wiele korzystnych właściwości, co na pewno nie czyni z niej panaceum na wszelkie choroby, ale dobre uzupełnienie zdrowej diety.

asia3013765_1280

Ma ona również swoje wady, które są istotne głównie przy naprawdę wysokim spożyciu:

  1. Zmniejsza wchłanianie żelaza z posiłku. Jednak bardzo łatwo ten efekt zniwelować pijąc zieloną herbatę 1h-2h po posiłku obfitym w żelazo.
  2. Zmniejsza przyswajalność wapnia – może to być groźne dla osób na diecie o niskiej zawartości wapnia i osób starszych, zagrożonych osteoporozą.
  3. Nie jest polecana dzieciom, kobietom w ciąży oraz karmiącym ze względu na zawartość teiny oraz potencjalnie zbyt duże dawki polifenoli dla młodych organizmów.
  4. Taniny występujące w zielonej herbacie mogą podrażniać żołądek i nasilać objawy refluksu, szczególnie, jeżeli pijemy ją na czczo.

Pobudza czy uspokaja?

Herbata zielona ma zarówno działanie pobudzające jak i uspokajające. Wszystko zależy od sposobu przygotowania naparu. Jeżeli napar pochodzi z liści parzonych po raz pierwszy i nie dłużej niż 3 minuty, będzie miał najwięcej teiny. Każde kolejne oraz dłuższe parzenie powoduje, że w herbacie przeważać będą antagonistyczne do teiny taniny i będzie miała bardziej uspokajające działanie. Herbatę zieloną powinniśmy zaparzać wodą o temperaturze 80-90 stopni, co w warunkach domowych oznacza 3-4 minuty od momentu, w którym się zagotuje.

Reasumując – zielona herbata w rozsądnych ilościach jest fajnym uzupełnieniem zdrowej diety, ale nie jedynym słusznym napojem i panaceum na wszystkie dolegliwości. Większość negatywnych właściwości zielonej herbaty ma znaczenie przy spożyciu powyżej 4-5 kubków dziennie.

Najszybsze ciasteczka orzechowo-gryczane z 3ech składników dostępnych w każdym sklepie!

Lubię takie zdrowe przekąski, które można zabrać ze sobą i zjeść w samochodzie, na spacerze lub gdziekolwiek indziej. Mój organizm jest już tak przyzwyczajony do stałych pór posiłków, że co 3 godziny alarmuje, że czas coś zjeść! 😉 Jestem osobą aktywną i nie zawsze jest tak, że w porze posiłku jestem w domu, dlatego lubię mięć przy sobie szybkie i zdrowe przekąski. 

Priorytetem dla mnie jest czas przygotowania i dostępność składników. Wszystkie moje dania są szybkie do przygotowania. Nie spędzam w kuchni wielu godzin. Stawiam na prostotę, małą ilość i dużą dostępność składników. Nie lubię przemierzać sklepów ze zdrową żywnością w poszukiwaniu seitanu i innych wymyślnych składników. Zdrowa dieta powinna być prosta. Tak narodził się pomysł na megaszybkie ciasteczka orzechowo gryczane. Na dodatek są bezmleczne, bezjajeczne i bezglutenowe 🙂 Nie stosuję, żadnej z tych restrykcji dietetycznych, bo nie mam do tego powodów, a ciasteczka są takie zupełnie przypadkowo 🙂

Ciasteczka smakują też najmłodszym – taką myszkę nakryłam w spiżarni obok ciasteczek 🙂

 IMG_20180119_1843392

NAJSZYBSZE CIASTECZKA ORZECHOWO – GRYCZANE:

Składniki:

1 szklanka daktyli

1 szklanka płatków gryczanych

1 szklanka wrzątku

3 czubate łyżki masła orzechowego

 

Daktyle i płatki gryczane zalewamy wrzątkiem, przykrywamy i odstawiamy na 15-20 minut. Robimy sobie kawę i odpoczywamy J Po tym czasie blendujemy płatki gryczane z daktylami na gładką masę, dodajemy do niej masło orzechowe. W dłoniach lepimy kulki i spłaszczamy je na kształt ciasetczek (mi wyszło 25). Pieczemy 15 minut w temperaurze 180 stopni z termoobiegiem.

SMACZNEGO I ZDROWEGO! 🙂

IMG_20180119_1816002 

UWAGA! Świąteczna zagadka – czy wiesz co jest głównym składnikiem przyprawy do piernika?

Cynamon? Imbir? Kardamon? Pewnie takie odpowiedzi jako pierwsze przychodzą Wam do głowy. Już na samą myśl czujecie ten zapach korzennych przypraw, kiedy pierniczki będą się piekły… wyobrażacie sobie jakie są pyszne…

IMG_20171222_115428

Niestety, okazuje się, że w sklepowych mieszankach przypraw głównym składnikiem jest… mąka pszenna! Na dodatek przyprawy stanowią naprawdę niewielki procent całej mieszanki. W przykładzie, jaki znalazłam w sklepie przyprawy to tylko 15%. Być może, jeżeli dodacie do pierniczków całe opakowanie, to wciąż będą pachnące, ale nie po to kuoujesz „przyprawę do piernika” żeby zapłacić za mąkę w małym opakowaniu. W sumie może i tak powinnam się cieszyć, że głównym składnikiem tej mieszanki nie jest wszechobecny cukier 🙂

Dlatego gorąco polecam zrobienie własnej mieszanki, z przypraw, które lubicie najbardziej. Ja do pierniczków dodaję cynamon, imbir, kardamon i mielone goździki. W ilości tzw. „na oko” 🙂

 IMG_20171222_194224

Święta na diecie? Przeczytaj o tym, co jest w tym czasie najważniejsze.

Większość osób na diecie zastanawia się w tych dniach co zrobić w Święta, aby nie zaprzepaścić efektów swojej diety. Skrupulatnie obliczają kaloryczność smażonego karpia, ograniczają ilość tłuszczu dodanego do kapusty wigilijnej i szukają przepisu na FIT pierniczki.

Tymczasem Święta to przede wszystkim czas, w którym powinniśmy skupić się na tym aby psychicznie odpocząć. Bez spinki usiąść przy Wigilijnym stole i delektować się smakiem tradycyjnych potraw. Najważniejsze w Święta to nie stresować się kaloriami 🙂

Luz psychiczny jest bardzo ważny dla zdrowia. Życie w ciągłym stresie blokuje odchudzanie i powoduje wiele komplikacji zdrowotnych, może nawet doprowadzić do licznych chorób. Często zalecam osobom na redukcji, aby znalazły sposób na relaks od czasu do czasu. Święta są doskonałą do tego okazją, więc wykorzystajmy ją. Moim Klientom zabraniam w Święta liczenia kalorii i odchudzania kapusty wigilijnej! :):):) Jedyne czego powinniśmy unikać to ciasta i słodycze, ale jak ktoś zje pierniczka to też świat się nie zawali 🙂

Czy postępując w ten sposób spożyjemy za dużo kalorii w Święta? Najprawdopodobniej tak. Czy przytyjemy od tego? Najprawdopodobniej nie. Jeżeli zaraz po świętach wrócimy do swojej zdrowej diety o obniżonej wartości kalorycznej, szybko pozbędziemy się poświątecznego balastu 🙂 Możemy również zarówno w Święta jak i po nich trochę więcej czasu poświęcić na aktywność fizyczną. Świetnie się tu sprawdzą odśnieżanie, bitwa na śnieżki z dzieciakami, długi spacer z sankami lub każda inna aktywność, która sprawi Wam radość 🙂

Korzystając z okazji chciałabym życzyć moim Czytelnikom aby te Święta były okazją do skupienia się na relacjach z bliskimi, odstresowania się i zwolnienia tempa.

christmas2939314_1280

Życzę wszystkim spokojnych Świąt, spędzonych w gronie rodzinnym z dala od trosk codziennych dni. W Nowym Roku życzę przede wszystkim dużo zdrowia, wytrwałości w dążeniu do celu oraz spełniania swoich marzeń. Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!

 

Jakie warzywa wybierać zimą?

Niestety, trzeba stawić czoła faktom – spadł już śnieg i mamy zimę. Dla większości z Was nie jest to pewnie najlepsza wiadomość – na drogach ślisko, przed domem trzeba odśnieżyć, ciągle ciemno i zimno, a co najgorsze – w sklepach nie ma już takiego wyboru świeżych warzyw i owoców, a te które są mają astronomiczne ceny i wyglądają jak wyhodowane w laboratorium. Jednak ta sytuacja ma też swoje plusy – jak jest zimno spalamy więcej kalorii na utrzymanie prawidłowej temperatury ciała a odśnieżanie to całkiem fajna aktywność fizyczna 😉

A w temacie produktów spożywczych – mimo tego, że nie ma już dobrych pomidorów, ogórków to są inne produkty, które można teraz wykorzystywać. Zdrowy dorosły człowiek powinien jeść 500-700g warzyw dziennie, ta zasada obowiązuje również zimą! 🙂 Oto lista moich zimowych hitów:

Kiszonki – szczególnie kapusta i ogórki – dobre przez cały rok i jakże potrzebne właśnie teraz. Są bardzo dobrym źródłem witaminy C i probiotyków, dlatego świetnie działają na odporność. To też wspaniałe źródło błonnika, który wspomaga pracę jelit. Plasterki ogórka kiszonego bardzo pasują do kanapek, a surówka z kiszonej kapusty będzie świetnym dodatkiem do obiadu lub kolacji.

pickledcucumbers1520638_1280Warzywa korzeniowe – marchew, pietruszka, seler, burak – wartościowe źródło witamin praktycznie przez cały rok i bardzo dużo można z nich wyczarować: zupy, sosy warzywne, pieczone frytki z warzyw, marchewkowe muffinki.

IMG_20171129_111323Cebula i czosnek – ja używam ich w dużych ilościach praktycznie przez cały rok. Mają bardzo silne działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe, dlatego nie zapominajmy o nich zimą!

Kapusta – to warzywo jest dobre przez cały rok. Wszystkie warzywa kapustne wykazują działanie przeciwnowotworowe, więc na prawdę warto pamiętać o nich podczas komponowania swojego menu.

greens266560_1280Nasiona roślin strączkowych, czyli wszystkie fasole, soczewice, ciecierzyce – to bardzo zdrowe produkty, które są tak samo wartościowe zimą i latem. Niestety wciąż zbyt rzadko pojawiają się w naszym menu. Szkoda, bo to bardzo dobre źródło roślinnego białka, błonnika i witamin z grupy B. Mają też niski indeks glikemiczny, więc polecane są cukrzykom. Jeżeli unikasz strączków, bo masz po nich wzdęcia to spróbuj je przygotować w ten sposób: namocz w wodzie na całą noc, rano odlej wody i wypłucz nasiona. Zalej świeżą woda i gotuj bez soli i bez przykrycia aż zmiękną.

Mrożonki – nie wyobrażam sobie zimy bez mrożonej fasolki szparagowej i szpinaku 😉 Warzywa mrożone mają tę zaletę, że są zamrażane w momencie, kiedy mają najwięcej wartości odżywczych, w szczycie sezonu.

Passata pomidorowa – w czasie kiedy nie da się właściwie jeść świeżych pomidorów, jest świetnym źródłem potasu. Wspaniale nadaje się do wykorzystania jako baza do zup i sosów.

Natka pietruszki – cały rok mam ją w doniczce na parapecie i dodaję wszędzie gdzie można 😉 To świetne źródło żelaza i witaminy C – zauważcie, że to właśnie witamina C zwiększa przyswajalność żelaza ze źródeł roślinnych. Jeżeli ktoś nie lubi natki, to można ją zastąpić bazylią w doniczce lub używać jednej i drugiej na zmianę.

cilantro1287301_1280

Papryka – z tą jest różnie, na pewno najlepsza jest pod koniec lata i wczesną jesienią, aczkolwiek dla urozmaicenia jadłospisu można sobie i zimą czasami pozwolić na paprykę. Oczywiście, nie ma ona też tylu wartości odżywczych, co ta sezonowa, ale to wciąż zdrowy produkt.

Nie dajmy się zimie. Prawidłowe odżywianie w tym czasie pomoże zachować zdrowie i dobry nastrój. Pamiętajcie również o suplementacji witaminy D, której w tym czasie szczególnie nam brakuje.